Po latach zrozumiałam, że mnie ocaliła

Kiedy budzę się rano, słyszę jej kroki. Pięty rytmicznie uderzają o podłogę, jakby ciągle się gdzieś spieszyła. Zresztą skłamałabym, gdybym powiedziała, że tego nie robi. Daleko jej do ślimaczych manier. I ten jej ognisty temperament, który niejednokrotnie doprowadzał mnie do szaleństwa, złości takiej, że mogłabym nawet filiżanki sąsiadów wytłuc. Ona nie byłaby lepsza. Ale później […]

Doskonałe związki nie istnieją – istnieją szczęśliwi ludzie (6 lekcji)

Wmówiono nam, że szczęścia należy szukać z drugą osobą. Okłamano, że miłość to uczucie, które chroni przed porażką. Niczym dmuchana kamizelka podczas morskiego rejsu. Ale choćby nie wiem co, żaden związek nie smakuje wyłącznie watą cukrową, czekoladą i winem, wypijanym podczas gorącej nocy. Bycie z kimś jest o tyle trudne, że wymaga nieustannej otwartości na […]

Zdjęcia mojego dnia – godzina po godzinie

Muszę Wam się przyznać, że ja z czasem jestem na bakier. Należę do ludzi, którzy patrząc w wyświetlacz telefonu, nie kodują godziny. Niemniej zdecydowałam się wziąć udział w wyzwaniu, które polega na fotografowaniu swojego dnia godzina po godzinie. Zorientowałam się niedawno, że akcja z bloga worQshop trwa do piętnastego maja, zatem postanowiłam udokumentować swój dzień – czternastego. Zdjęcia nie […]

Kobiety idealne nie chadzają ulicami

Niemal od zawsze chciała być kimś innym. Byle nie sobą. Nie tą dziewczyną z białą, niczym mleko cerą i dziwnymi włosami. Gardziła swoimi szerokimi biodrami – och, myślała o sobie, jakby była jakimś niekształtnym tworem. Niczym wazon uformowany przez szaleńca. Nie pamiętała, kiedy to się zaczęło. Ale narastało w niej wraz z każdym odrzuceniem. Wówczas […]

Przerażające zachowania matek

Musicie wiedzieć jedno – matką nie jestem, ale potrafię rozstrzygnąć, czy zauważone przeze mnie zachowanie jest normalne. Czy nie szkodzi dziecku. To trochę tak, jak z obserwowaniem gotującej się potrawy. Nie trzeba być kucharzem, żeby wiedzieć, że należy przykręcić gaz, kiedy woda kipi. Poza tym noszę w sobie ogromną ilość wspomnień z dzieciństwa i pielęgnuję […]

„Zabiłem tego grubasa – czyli jak schudłem 38 kilo”

Gdy zaczęliśmy się spotykać, był szczupły i codziennie chodził na siłownię. Nawet udało mu się wkręcić w to mnie – lenia, który marzy wieczorami o budyniu czekoladowym i rozpływającej się w ustach czekoladzie. Ale nie zawsze tak było. Najwięcej ważył 133 kilo. Poznajcie zatem historię mojego lubego o tym, jak uporał się z nadwagą i […]