piątek, 27 maja 2016

Dlaczego nie warto za wcześnie być mamą?


Pamiętam moją pierwszą rozmowę z koleżanką dotyczącą posiadania dzieci. Byłyśmy w podstawówce. Ona wyskoczyła z tym, że czasem ma ochotę mieć dzidziusia, bo potrzebuje bliskości i kogoś, kim mogłaby się zaopiekować. Jako, że same byłyśmy dziećmi niewiele rozumiałyśmy z tego, jak to tak w rzeczywistości funkcjonuje. Nie myślałyśmy o tym, że dzieci to ciągła odpowiedzialność, wpajanie do małej główki ogromu wiedzy i rezygnacja z innych możliwości. Ani o tym, że żeby mieć dziecko, należy być dojrzałym, rozsądnym i finansowo ustawionym człowiekiem. Bo dzidziuś nie jest pluszowym misiem, ani klejem łączącym rozpadające się małżeństwa. Jest decyzją, której konsekwencje ponosi się całe życie i istotą potrzebującą ogromu miłości.

wtorek, 24 maja 2016

Wszystkie jesteśmy trochę brzydkie


Nauczyłyśmy się myśleć o sobie krytycznie. Jesteśmy kobietami - obiektami, na które należy się napatrzeć. Dotykać, albo chociaż o takim dotykaniu marzyć. Od dzieciństwa tłucze nam się do głowy, że musimy być ładne. A kiedy takie nie jesteśmy, wychodzimy z przeświadczenia, że jesteśmy mniej warte. Że trudniej będzie nam znaleźć interesującego partnera, pracę i ułożyć sobie życie. Zazwyczaj zaniżamy swoją samoocenę i nawet jeśli mamy wiele zalet, więcej myślimy o tym, co nam się nie podoba. Kupujemy ciuchy, chodzimy do kosmetyczek, wmasowujemy w siebie kremy. Bywa, że gubimy się w tym, czy robimy to dla siebie, czy dla innych. Ot, trzeba dostosować się do narzuconego kanonu piękna.

czwartek, 19 maja 2016

6 rzeczy, których wystrzegam się podczas rozmów


Nie mówię za dużo, ale też nie milczę. Mówię wtedy, kiedy potrzebuję lub czuję, że chcę coś przekazać. Albo zwyczajnie gadaniem chcę się rozerwać. Lubię słuchać, choć nie wszystkich. I nie o wszystkim. Do rozmów nie potrzebuję też dużej ilości osób, chyba że czasem, na jakichś imprezach. Codziennie rozmawiam z najbliższymi, oczywiście o czymś więcej, niż o pogodzie. Tyle, że kiedy wchodzę w wymianę zdań z osobami, które tylko czasem przewijają się przez moje życie, staram się trzymać pewnych przez siebie narzuconych zasad. A dlaczego i jakich, zaraz się dowiecie.

czwartek, 28 kwietnia 2016

Błądzi tylko ten, kto szuka


Błędy popełnia każdy, jednak nie każdy jest w stanie się do nich przyznać, albo wyciągnąć z nich cokolwiek wartościowego. Odczuwanie wstydu i niechęć do mówienia o tym, co się nie powiodło jest czymś naturalnym. Nie może być inaczej, jeśli wlewa się do głowy ludziom od dzieciństwa taką postawę. Problem w tym, że błędów można nie popełniać tylko wtedy, kiedy się jest zupełnie biernym. I to też nie zawsze. Dlatego dla mnie są one pewnym wyznacznikiem rozwoju. Nie mam tutaj oczywiście na myśli tych, którzy ciągle to samo robią źle. To się nazywa lenistwo i głupota. Ewentualnie jeszcze brak dojrzałości. Bo jeśli wracasz ciągle do tego samego partnera, z którym nie jesteś szczęśliwy, nieodpowiednio wypełniasz swoje obowiązki, choć już ktoś ci na to zwrócił uwagę, albo opowiadasz ludziom bzdury, a później jest ci wstyd, ale znowu robisz to samo - to stoisz w miejscu. Równie dobrze tych błędów, które mogą oznaczać przydatną lekcję, w tym przypadku mogłoby nie być.

sobota, 16 kwietnia 2016

Kieszenie wypchane przeszłością


Spotkałam kilka lat temu kobietę. Bardzo starą i niezamożną. Opowiadała mi o swoich butach - tanich, zniszczonych, kupionych na targu. A później o śmierci swojej córki. O tym, jak zmarła we własnym domu i osierociła dzieci. Jak wiele problemów z tego wynikło - bo przecież ktoś musiał zastąpić wygasłe ogniwo, które stanowiła matka. I o tym, jakie życie bywa śmieszne. No i tragiczne, ale dalej w połączeniu ze śmiesznością. Bo jej córka nie zmarła pod kołami samochodu. Ani leżąc w szpitalu i czując wypalającą się iskierkę nadziei. Nie poświęciła też swojego życia w obronie cudzego, a przecież o takich przypadkach mówi się najwięcej. Nie leciała także samolotem, który zniknął w otchłani oceanu. Tak, jakby okoliczności śmierci o czymś świadczyły, poza tym, że kolejne istnienie zostaje wymazane. A jednak życie pokazuje, że świadczą.

wtorek, 12 kwietnia 2016

Wszystko zaczyna się w głowie


Tytuł tekstu jest truizmem. Czymś niby tak oczywistym, że ktoś mógłby się zapytać, czy aby na pewno warto się wypowiadać na ten temat. Przecież każdy z nas w jakimś stopniu zdaje sobie sprawę, że jego myśli wpływają na to, jak żyje. Może w pełni nie analizuje tego skąd one się biorą. A przywołując wspomnienia, częściej pamięta wydarzenia, a nie to, co siedziało wówczas w jego głowie. Kiedy sama cofam się o dziesięć lat, mogę sobie przypomnieć jedynie kim byłam. A był to ktoś, kogo na pewno nie chciałabym znać dzisiaj. Ktoś niemądry, zagubiony i postępujący pochopnie. Bez priorytetów, ale z wewnętrznym strachem i potrzebą zwracania na siebie uwagi. Tak, byłam dzieckiem. Ale już na tyle świadomym, żeby pamiętać, co się działo. Nie pamiętam jednak w jaki sposób zapatrywałam się wtedy na różne sprawy i dlaczego. Wiem tylko, że gdybym obecnie spotkała się z dwunastoletnią sobą, nie zaprzyjaźniłybyśmy się. Zbyt bardzo się różnimy. Mam nadzieję, że trzydziestoletnia wersja mnie, będzie mogła powiedzieć o aktualnej więcej dobrego.

piątek, 1 kwietnia 2016

Historie zapomniane - miłość, listy i strata


Kilka lat temu zmarła moja ciocia - siostra mojej babci. Kiedy byłam dzieckiem, nie przepadałam za nią. Miała zbyt piskliwy głos, mieszała się w rodzinne sprawy i zdecydowanie za dużo do mnie mówiła. Była drobna i nosiła okulary. Nie pamiętam dokładnie koloru jej włosów, ale raczej były ciemne, choć przychodzi mi też do głowy, że mogły być czerwone. Gdy widziałam ją po raz ostatni była już zupełnie siwa i leżała na łóżku ustawionym pośrodku pokoju. Opiekowała się nią starsza kobieta, dosyć grubawa i nosząca te długie po kostki suknie. Wyszła podczas wizyty, w której towarzyszyła mi mama. Wtedy ciocia zaczęła nam opowiadać przeróżne historie. Mimo złego stanu fizycznego, myślała zupełnie trzeźwo i przypominała sobie to, co się działo w czasach jej młodości. Pewnie nie przypuszczała, że długo po jej śmierci spiszę jedną z tych opowieści. A na pewno już, że będzie czytać o niej wiele osób.